WYNIKI « NAJPILNIEJSI

Temat: Jak wyglada projekt drogowy i czy on w ogole jest!
to Twoja definicja bo moja jest taka: Samochód ciężarowy - to pojazd mechaniczny, silnikowy, przeznaczony do przewozu towarów, ciągnięcia naczepy, przyczep (nie będący ciągnikiem rolniczym) lub do przewozu ludzi (a nie będący autobusem), o masie dopuszczalnej całkowitej powyżej 3500 kg. Można go prowadzić po uzyskaniu prawa jazdy kategorii C (w przypadku lekkich samochodów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej od 3,5 do 7,5 tony wystarczy kategoria C1). TIR - skrót od "Transit International Routier" (z fr. Międzynarodowy Tranzyt Drogowy). Międzynarodowa konwencja celna z 1975 roku (z późniejszymi zmianami) dotycząca tranzytu towarów samochodami ciężarowymi w transporcie międzynarodowym. Konwencja pozwala na uproszczenie procedur na granicach i urzędach celnych celem większej efektywności przewozów drogowych. Ciężarówka wyruszająca z jednego państwa jest, w myśl konwencji TIR, sprawdzana i zaplombowywana na granicy kraju (lub w dowolnym Urzędzie Celnym zlokalizowanym wewnątrz państwa z którego wyjeżdża), z którego wywozi ładunek i zostaje odplombowana i skontrolowana dopiero w państwie docelowym, zaś wszystkie granice państw tranzytowych mija z formalnościami ograniczonymi do minimum (np. przy przewozie towaru z Hiszpanii do Rosji samochód jest plombowany na granicy hiszpańskiej i mija granice wszystkich państw bez rozbudowanej kontroli, zaś otwarcie zamknięcia celnego samochodu następuje dopiero w Rosji).
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,94,71070440,71070440,Jak_wyglada_projekt_drogowy_i_czy_on_w_ogole_jest_.html



Temat: Szambiarki blokujące przejazd
To Ty się chyba nie myjesz! Średnie zużycie wody na osobę na miesiąc lekko licząc to 4-5 m3, dco daje 16-20 m3 ścieków. No Twoje argumenty raczej znów nie są przekonujące, wiesz można zrobić jak niezbyt rozsądni amerykanie (i przy okazji generować tony ścieków zatruwając środowisko) i pławić się codziennie w potężnych wannach, a można rozsądniej i oszczędniej, jak np. Niemcy wykąpać się pod prysznicem (no chyba że kąpanie pod prysznicem to twoim zdaniem nie mycie). W każdym razie to ja należę do grupy raczej nie myjących się ludzi (w myśl Twojej definicji).  Niech | przy uliczce jest 10 domów. Daje to 150 minut miesięcznie. A to co macie tak potężną szambiarkę która za jednym razem wypompowuje, no przyjmę tak jak Ty napisałeś, 10x 16m3 = 160m3. W życiu tak dużych nie widziałem a jeśli jest mniejsza to co najwyżej załatwi dwa domy i jedzie na oczyszczalnie i dopiero wraca. Coś masz śliskie argumenty i chyba jednak nie chodzi o tą szambiarkę tylko o tego pi....go sąsiada. Czyż nie? Rozumiem każdy pretekst jest dobry. Dobra jak Ci będzie potrzebna karetka to ją przetrzymam o te 150 minut. I nie 150min, bo nie sądzę żeby facet od szambiarki starał się wypompować szambo gdyby karetka stała obok, zapewne biegiem by wsiadł do samochodu i w ciągu krótkiego czasu byłby przejazd. Wiem możesz napisać teraz że sekundy decydują itd. Racji i może jest w tym trochę ale spójrzmy na to z innej strony że ta karetka z jakieś tam miejscowości musi dojechać i tyle przeszkód może napotkać że te 20s w tą czy w tą to czas czysto losowy i tu już nie będzie miał znaczenia. Pozdrawiam Darek P.S. A jedno pytanie, jak Ty sobie w takim razie wyobrażasz teraz poszerzenie drogi o którym pisałeś wcześniej, jeżeli już tam zabudowania?? Każdy z sąsiadów ma oddać kawałek swojej działki? Przecież widziałeś co kupujesz i liczyłeś się z wywozem ścieków. A jeżeli chodzi o wpuszczenie na posesje to niby każdy ma kłaść sobie pozbruk który ma nośność z 20 ton tylko po to żeby raz w miesiącu przyjąć szambiarkę. Przecież to normalne że ludzie budują szamba tuż przy płocie żeby ciężarowe samochody nie rozryły im później terenu.
Źródło: topranking.pl/1558/szambiarki,blokujace,przejazd.php


Temat: Spadek sprzedaży aut przy nowej definicji samochodu osobowego - PAP
Heh - to jest ladny kwiatek ;))) Co prawda juz zaszle, ale tez nie bylo dyskusji na ten temat ; --------- 5.6.Warszawa (PAP) - Proponowana zmiana definicji samochodu osobowego może spowodować 15-20 procentowy spadek obrotów na rynku samochodowym - uważają przedstawiciele producentów i importerów samochodów oraz małych i średnich przedsiębiorców.  Na poniedziałkowej konferencji przedstawili oni swoje opinie na temat wpływu, jaki na rynek samochodowy i działalność małych i średnich przedsiębiorstw może mieć zmiana definicji samochodu osobowego w projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych.  Proponowana zmiana sprawi, że część małych samochodów dostawczych o ładowności powyżej 500 kg (rejestrowanych jako ciężarowe), użytkowanych przez podmioty gospodarcze, zostanie objęta definicją samochodu osobowego, przez co przedsiębiorcy zostaną pozbawieni części ulg w zakresie podatku dochodowego i VAT z tytułu użytkowania samochodu zarejestrowanego jako ciężarowy w ramach prowadzonej działalności gospodarczej.  "Ponad 50 marek samochodów, które cieszą się popularnością przede wszystkim wśród małych i średnich przedsiębiorców, przestanie spełniać techniczne wymogi pozwalające na uzyskanie odpisów" - powiedział PAP wicedyrektor departamentu prawnego Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych, Dariusz Chrzanowski.  Według nowej definicji samochodem osobowym będzie każdy pojazd, który nie posiada homologacji producenta lub importera wymaganej dla samochodów ciężarowych i nie jest przystosowany konstrukcyjnie przez producenta do przewozu ładunku (tylko towaru, bez osób) o masie przekraczającej 500 kg.  Z opracowania przygotowanego przez Stowarzyszenie Oficjalnych Importerów i Producentów Samochodów, Konferencję Przedsiębiorstw Leasingowych i Polską Fundację Promocji i Rozwoju Małych i Średnich Przedsiębiorstw wynika, że może to spowodować gwałtowny spadek zainteresowania przedsiębiorców samochodami dostawczymi oferowanymi na polskim rynku.  Dotyczy to przede wszystkim pojazdów typu kombi, kompaktowych (przygotowanych do przewozu maksimum dwóch osób) oraz lekkich samochodów dostawczych.  W razie wprowadzenia nowelizacji, z ulg będą mogły korzystać tylko podmioty gospodarcze używające samochodów przystosowanych do przewozu ładunku (tzn. towaru, bez osób) o masie większej niż 500 kg i mających homologację fabryczną lub homologację importera jako ciężarowe.  W tej chwili jako samochód dostawczy, dający korzyści podatkowe, traktowany jest każdy samochód, którego ładowność (towar plus pasażerowie) przekracza 500 kg. Jako ciężarowy samochód taki mógł zostać zarejestrowany nawet po przeróbkach w specjalistycznych firmach.  "Nie mam cienia wątpliwości, że w momencie wejścia w życie tego przepisu zapotrzebowanie na produkowanego przez nas seicento vana spadnie o 85 do 90 proc. Sprzedajemy ich 700 miesięcznie. Oprócz dukato, nasze samochody kombi nie spełniają warunku masy ładunku powyżej 500 kg" - powiedział członek zarządu Fiat Auto Poland Czesław Świstak.  W 1999 r. podmioty gospodarcze zakupiły 200 tys. 518 samochodów. W sumie w ubiegłym roku Polacy kupili 640 tys. samochodów. (PAP) Pzdr, jmk
Źródło: topranking.pl/1610/spadek,sprzedazy,aut,przy,nowej,definicji.php


Temat: Spadek sprzedaży aut przy nowej definicji samochodu osobowego - PAP
I wtedy jubiler kupi sobie 20 tonowego Steyer-a,  postawi go na klocki, i nadal będzie jeździł osobówką, ale wszyscy będą zadowoleni. A że skarb państwa dostanie mniej, to już zmartwienie skarbu państwa. Po ostatnich wyczynach szanownego (?) pana Balcerowicza, dotyczących VAT-u od benzyny, wkurzyłem się i kupiłem Jeep Grand Cheroke, za jedyne 180.000,- oczywiście z homologacją na ciężarowy, oczywiście natychmiast go sprzedałem, i nadal uzywam mojego starego Scorpio, i amortyzuje ten nowy. Że nie wspomnę o takim drobiazgu jak zwrot VAT, prawie 40.000 zł,. Niech panowie ministrowie nadal tak trzymają. Ponieważ skarb państwa zabiera mi 90% mojego dochodu na który pracuję po 16 i więcej godzin dziennie, przeżucam koszty utrzymania na skarb państwa, mniej więcej również około 90%. I tym sposobem wychodzę na swoje. Możliwości są przeogromne. Pozdrawiam.        " złodziej podatków " Użytkownik Janusz M. Kamiński <j@waw.pdi.netw wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:8jpt5v$8o@rymunda.torun.pdi.net... Heh - to jest ladny kwiatek ;))) Co prawda juz zaszle, ale tez nie bylo dyskusji na ten temat ; --------- 5.6.Warszawa (PAP) - Proponowana zmiana definicji samochodu osobowego może spowodować 15-20 procentowy spadek obrotów na rynku samochodowym - uważają przedstawiciele producentów i importerów samochodów oraz małych i średnich przedsiębiorców.  Na poniedziałkowej konferencji przedstawili oni swoje opinie na temat wpływu, jaki na rynek samochodowy i działalność małych i średnich przedsiębiorstw może mieć zmiana definicji samochodu osobowego w projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych.  Proponowana zmiana sprawi, że część małych samochodów dostawczych o ładowności powyżej 500 kg (rejestrowanych jako ciężarowe), użytkowanych przez podmioty gospodarcze, zostanie objęta definicją samochodu osobowego, przez co przedsiębiorcy zostaną pozbawieni części ulg w zakresie podatku dochodowego i VAT z tytułu użytkowania samochodu zarejestrowanego jako ciężarowy w ramach prowadzonej działalności gospodarczej.  "Ponad 50 marek samochodów, które cieszą się popularnością przede wszystkim wśród małych i średnich przedsiębiorców, przestanie spełniać techniczne wymogi pozwalające na uzyskanie odpisów" - powiedział PAP wicedyrektor departamentu prawnego Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych, Dariusz Chrzanowski.  Według nowej definicji samochodem osobowym będzie każdy pojazd, który nie posiada homologacji producenta lub importera wymaganej dla samochodów ciężarowych i nie jest przystosowany konstrukcyjnie przez producenta do przewozu ładunku (tylko towaru, bez osób) o masie przekraczającej 500 kg.  Z opracowania przygotowanego przez Stowarzyszenie Oficjalnych Importerów i Producentów Samochodów, Konferencję Przedsiębiorstw Leasingowych i Polską Fundację Promocji i Rozwoju Małych i Średnich Przedsiębiorstw wynika, że może to spowodować gwałtowny spadek zainteresowania przedsiębiorców samochodami dostawczymi oferowanymi na polskim rynku.  Dotyczy to przede wszystkim pojazdów typu kombi, kompaktowych (przygotowanych do przewozu maksimum dwóch osób) oraz lekkich samochodów dostawczych.  W razie wprowadzenia nowelizacji, z ulg będą mogły korzystać tylko podmioty gospodarcze używające samochodów przystosowanych do przewozu ładunku (tzn. towaru, bez osób) o masie większej niż 500 kg i mających homologację fabryczną lub homologację importera jako ciężarowe.  W tej chwili jako samochód dostawczy, dający korzyści podatkowe, traktowany jest każdy samochód, którego ładowność (towar plus pasażerowie) przekracza 500 kg. Jako ciężarowy samochód taki mógł zostać zarejestrowany nawet po przeróbkach w specjalistycznych firmach.  "Nie mam cienia wątpliwości, że w momencie wejścia w życie tego przepisu zapotrzebowanie na produkowanego przez nas seicento vana spadnie o 85 do 90 proc. Sprzedajemy ich 700 miesięcznie. Oprócz dukato, nasze samochody kombi nie spełniają warunku masy ładunku powyżej 500 kg" - powiedział członek zarządu Fiat Auto Poland Czesław Świstak.  W 1999 r. podmioty gospodarcze zakupiły 200 tys. 518 samochodów. W sumie w ubiegłym roku Polacy kupili 640 tys. samochodów. (PAP) Pzdr, jmk ...
Źródło: topranking.pl/1610/spadek,sprzedazy,aut,przy,nowej,definicji.php